czwartek, 31 stycznia 2008

Centrum Sytuacyjne

Sytuacje nadzwyczajne i kryzysowe najczęściej kojarzone są z klęskami żywiołowymi, awariami przemysłowym, pandemiami chorób zakaźnych, a ostatnio z atakami terrorystycznymi. Szczególnie niepokojące są kryzysy o skutkach transgranicznych. Pierwszeństwo reakcji na sytuacje kryzysowe zawsze należy do państw na terytorium których wystąpił kryzys. Unia Europejska może harmonizować działania podejmowane przez państwa członkowskie, wspierać operacyjnie te z nich, które nie będą w stanie samodzielnie opanować sytuacji nadzwyczajnej, ułatwiać koordynację i proces zbiorowego podejmowania decyzji oraz promować solidarność w reagowaniu na kryzysy. W ramach swoich kompetencji wyspecjalizowane unijne instytucje, a wśród nich Wspólne Centrum Sytuacyjne, są władne alarmować państwa członkowskie i ułatwiać wymianę informacji, analiz i ocen strategicznych. Wymiana informacji bez wątpienia zwiększa skuteczność i sprawność reakcji ale tylko wtedy gdy sama jest rzeczywiście czytelna i sprawna.

W trakcie konferencji prasowej, która odbyła się 30 października 2006 roku, fińskiemu ministrowi spraw zagranicznych dane było przeżyć jedne z najbardziej nerwowych dziesięciu minut w karierze. Stało się tak nie za sprawą szczególnie dociekliwego dziennikarza lecz SMS'a informującego ministra o zamachach terrorystycznych w Wiedniu i Frankfurcie oraz spadających na Londyn samolotach pasażerskich. Finlandia sprawowała prezydencję w Unii Europejskiej i dlatego niemal w tym samym momencie odezwały się również telefony komórkowe obecnych na konferencji wysokich rangą urzędników państwowych. Na marginesie warto dodać, że w 2006 roku Finowie korzystali z ponad pięciu i pół miliona telefonów komórkowych. Do dzisiaj jest tam więcej komórek niż mieszkańców. Nadawcą wiadomości tekstowych było Wspólne Centrum Sytuacyjne. SMS’y opatrzono oznaczeniem kodowym:"CCAEX06". Pracownicy kancelarii prezydenta, biura rządu i ministerstwa spraw zagranicznych zostali postawieni w stan najwyższej gotowości. Kazano im przerwać wszelkie czynności i skoncentrować się na sprawie zamachów. Sześćset sekund później wszyscy oddychali z ulgą. Wprawdzie nadal odbierano wiadomości tekstowe mówiące o atakach, ale było już jasne, że są to informacje nieprawdziwe. Wiadomości stanowiły tylko element ćwiczeń sprawdzających wdrożenie unijnych uzgodnień dotyczących koordynacji działań w sytuacjach nadzwyczajnych i kryzysowych. W wydanym po zakończeniu ćwiczeń zbiorowym oświadczeniu prasowym autorstwa kilku unijnych instytucji można przeczytać, że wprawdzie uznano ćwiczenia za udane, ale nie kryto, że przydałoby się jeszcze popracować nad zastosowaniem technologii komunikacyjnych. Dwa dni później szef Wspólnego Centrum Sytuacyjnego William Shapcott bronił swoich podwładnych oświadczając, że kancelaria prezydenta oraz stałe przedstawicielstwo Finlandii przy Unii Europejskiej zostały odpowiednio wcześniej uprzedzone o zamiarze odbycia ćwiczeń. Wysłane przez pracowników Centrum wiadomości nie wywołały, jak zapewnił Shapcott, w stolicach państw członkowskich reakcji podobnej do tego, co zdarzyło się w Helsinkach. Cała sprawa, zdaniem Shapcotta, była dość zagadkowa.

Na podstawie: EU October terror exercise causes confusion in Helsinki

0 komentarze: